W lipcu 2014 r., ktoś mi powiedział: "Można się rozebrać jak nie można ubrać się, jak się chce. Jest więc wybór". To zdanie pozwoliło mi przeżyć nadchodzącą katastrofę… ale też zaciągnąć potężny dług.
*************************************************************************************
„Albert Einstein często podkreślał znaczenie teraźniejszości, twierdząc, że wszystkie wspomnienia są złudne, bo teraźniejszość nadaje im inne barwy. Dodatkowo, Einstein wypowiadał się na temat przyszłości, podkreślając, że wszystko powinno być tak proste, jak to tylko możliwe, ale nie prostsze. Jego podejście do przyszłości było pełne zaangażowania i odpowiedzialności, a nie pasywnego oczekiwania.
***
E
***
Żeby zobaczyć siebie z zewnątrz, trzeba na chwilę przestać być „tylko sobą”.
Żeby zobaczyć siebie od wewnątrz, trzeba wejść w pełne zanurzenie.
Żeby zobaczyć oba jednocześnie — trzeba przejść przez punkt, w którym ego, tożsamość, narracja… znikają.
I właśnie w tym momencie system się wyłącza.
Bo już nie jest potrzebny”.
*************************************************************************************
W lipcu 2014 r., ktoś powiedział mi: "Można się rozebrać jak nie można ubrać się, jak się chce. Jest więc wybór". Wiedziałam, że przygotowuję się do kolejnej katastrofy, ale nie byłam świadoma tego, że treść tych słów to warunek, który jest bronią całego mojego życia.
***
— …i co dalej?
— Nie mam się w co rozebrać!
— No tak, ale przecież wychodzimy na bal, gdzie wszyscy mają ten sam problem. Wszystko rozebrali. Od zawsze marzyłaś, żeby być zwykłym zjadaczem chleba, wmieszać się w tłum, przestać być wyjątkowa. Mogę coś zaproponować?
— Co?!
— EWA. Taki anagram, czy cuś…
— WY-CHODZI-MY!
***
Redakcja: Ewa Macioszczyk
WYDANIE 95/2026-03-08, kat. STÓŁ
|
|