Kiedy rozdzielenie dwóch ludzi związanych jednym życiem tak jak jednym ciałem następuje niespodziewanie, gwałtownie, bez jednego słowa, wyjaśnienia, pożegnania czy choćby gestu oznacza to śmierć dwóch osób. I tylko jedno jest wyjście, by uratować życie jednemu z nich ...i... tylko jedno, by nie pozwolić umrzeć nikomu. Moje życie postanowiło zatrzymać się i poczekać na… człowieka.
Czy miałam dobry kontakt z synem?
Nie wiem. Po 21 latach niebytu każda ocena przeszłego kontaktu z drugą osobą nie może być prawdą, więc pozbawiona jest sensu. Kontakt z kimś tworzony jest przez co najmniej dwie osoby. Istnieją więc co najmniej dwie oceny tego kontaktu. Jego brak nawet po śmierci, rozstaniu czy przerwaniu nie ustala tej oceny ostatecznie, a najczęściej ją zmienia, czasem diametralnie. Ocena kontaktu z kimś jest więc w ogóle bez sensu.
Kiedy rozpoznałam po 16 dniach, że jestem domem dla osobnego, w zasadzie obcego mi życia, ocena, jaka mogłaby powstać na temat tego spotkania, byłaby tylko kłamstwem. I dlatego niepowstała żadna...
Ponieważ mózg mój tak jak każdego człowieka nie lubi próżni, na miejscu — OCENIAM — zagnieździło się — ROZPOZNAJĘ.
Wrocław 14 grudnia 2018
***
Redaktor: Ewa Macioszczyk
WYDANIE 88/2025-12-28, kat. HiT
|
|